tytuł

sobota, 26 stycznia 2013

#2 100dniówka


-To jak? 100 dni do matury, czy 455?- pytała się jego mama.
On z pewnością siebie odpowiadał, że 100, dla niego ta wersja jest odpowiedniejsza. Również myślę, 
że wolałabym na jego miejscu pierwszą opcję.
Kameralnie i nastrojowo. Wesoło i zabawnie - w skrócie o nastroju 100dniówki.

Nie jestem jeszcze w klasie maturalnej, dlatego odczuwałam swoistego rodzaju lęk i obawy, przed salą wypełnioną ludźmi starszymi ode mnie. Zdarza się, że nie boję się przecież wejść w tłum- to normalne, jednak jeżeli mam iść na imprezę, gdzie mam świadomość, że będą osoby starsze ode mnie o 2, lub 3 lata, odczuwam niepokój. W tym przypadku tak było, ale pierwsze koty były za płotami, gdy poznałam E. Bardzo ciekawa osoba, wesoła. Smakowałyśmy Malibu z mlekiem, gdy nasze osoby towarzyszące udawały się razem na dwór :).
Nie będę pamiętała ze Jego studniówki nic złego. Bawiłam się naprawdę dobrze, poza moim małym incydentem na wejściu (heh), do którego wolę nie wracać bo wstyd .Uważam, że studniówki mają ten swój klimat i każdy na niej powinien się dobrze bawić, mimo wszystko. Mam świadomość, że bywa w życiu różnie, jednak warto przeżyć bal maturalny bawiąc się wśród znajomych i ewentualnych osób towarzyszących. Piszę o tym, bo jestem ciekawa, jak będzie wyglądać mój bal, w co się ubiorę, jak będzie wyglądała sala i ile będziemy mieć alkoholu. Może i wybiegam za bardzo w przyszłość, może i nie powinnam tego robić, może po prostu staram się nie myśleć o przeszłości jak to mam w zwyczaju, może?

Ze względu, iż wczoraj był bal maturalny, mam nadzieję, że wszyscy maturzyści dobrze się bawili i z optymizmem podejdą do egzaminu dorosłości już za niecałe 100 dni.



Pozdrawiam. :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz