tytuł

niedziela, 22 grudnia 2013

#46

,,Jeśli wycierpiało się dużo w życiu, każda dodatkowa przykrość staje się nie do zniesienia, choć jest jednocześnie błahostką''
Yann Martel ,,Życie Pi''








Pamiętaj, nigdy niczego nie żałuj.
Później są tylko konsekwencje.
Najgorsze jest poczucie, że czegoś się nie zrobiło.
Zostaje tylko pytanie, czy warto? Jak duże będą tego konsekwencje?

Ludzie są ciekawscy. Kieruje nimi często odwaga połączona z strachem jutra. Lub na odwrót- kierują się strachem, ale mają w sobie odwagę by coś zrobić. Warto działać impulsywnie ale czasem warto stanąć i zastanowić się, czy warto, co dalej, jaki to będzie miało wpływ na mnie?

Dlaczego o tym piszę?

Bo przez jedną rozmowę mam wrażenie, że żałuję wielu decyzji. I tych podjętych i tych nie.
Pisząc tak jestem hipokrytką- zaprzeczam swoim własnym słowom, które mówię innym: Nigdy niczego nie żałuj. I powoli, małymi krokami zdaję sobie sprawę, że nie żałuję. Bo to co jest za mną, już zostało za zamkniętymi drzwiami a klucz już dawno przepadł.

Niektórzy jednak szukają tego klucza. Rozdrapują rany lub po prostu mimo czasu wciąż stoją za takimi drzwiami powoli wariując, winiąc się, myśląc o tym co było. Nie warto.

Warto natomiast ruszyć naprzód- spełniać marzenia, cieszyć się chwilą, każdym dniem i nową znajomością.

Nigdy niczego nie żałuj.
Jeżeli czegoś nie zrobiłeś/aś to nie mogłeś/aś. Było- minęło. Zostaw te drzwi, otwórz następne :)

Spokojnej niedzieli :)


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz