tytuł

sobota, 11 stycznia 2014

#51 Sobota :)

Witam serdecznie ;)

Zamysł notki był zupełnie inny M. ;* 

Ostatnio zdałam sobie sprawę, że kocham ćwiczyć i wszelki ruch jest moim przyjacielem.
Jednym z moich noworocznych postanowień było rozpoczęcie chodzenia na siłownię,
jednak od razu pomysł ten odszedł w zapomnienie przez moich rodziców.
Wraz z dziewczętami ze szkoły powoli przygotowujemy się do zawodów w marcu. Zaczynamy trenować,
co sprawiło, że ,,ten'' uśmiech, uśmiech z powodu wysiłku i potu znów powrócił na moją twarz.
Jestem prz-szczę-śli-wa, że wracałam w czwartek padnięta jak koń, osioł czy jakkolwiek inne zmęczone zwierzę, które przyjdzie wam do głowy :) Tak bardzo mi tego brakuje,
dlatego będę cieszyć się każdym treningiem, przynajmniej do marca.
A zmierzam do tego, że już przecudownie czułam się na siłowni z dziewczętami (wtorkowe zajęcia wf-u).
Uśmiałam się z nimi do łez, ponieważ poznałam miłą, aczkolwiek zachowującą się niestosownie osobę, która w pewnym momencie zaczęła mnie nieco irytować. Z niecierpliwością czekam na kolejne zajęcia na siłowni.



Nie mogłam przepuścić okazji, by zrobić sobie zdjęcia w koszulce FCB,
aczkolwiek nie kibicuje żadnemu klubowi ;3

Dalej nawiązując do ćwiczeń, dziś rozpierała mnie energia. Nie lubię biegać w terenie (toleruję tylko bieżnię),
dlatego namówiłam siostrę byśmy pograły na Nintendo ! :) Oczywiście w coś co nas rozgrzeje i zapewni nieco siostrzanej rywalizacji- Just Dance !

Już po kilku tańcach lał się ze mnie pot i czułam się fantastycznie ! By trochę odsapnąć, dalej na Nintendo pograłyśmy w ping-ponga oraz polatałyśmy samolotami :)

Było mi mało. Czułam się rozgrzana, ale nie byłam zmęczona. Szczęśliwa, ale nie do końca... Więc odpaliłam total fitness i zaczęłam ćwiczyć z Ewcią  !


Mogłam przy okazji oglądać panów z tyłu, którzy wraz z Ewcią prowadzili trening ;3

W sumie, ćwiczyło mi się dobrze, mama z kuchni krzyczała bym już przestała, ale czułam jak poziom endorfin się podnosi, nie zamierzałam odpuścić i po raz pierwszy zrobiłam cały trening,
 praktycznie (no, prawie) bez marudzenia i klnięcia pod nosem .

A tak wyglądałam jak skończyłam: 

:)


Motyw? Kurdę, ĆWICZCIE JAK WAM SIĘ NUDZI i nie macie możliwości, by zrobić coś innego.
Przykro mi bardzo, że nie mogłam się spotkać z pewną osobą. 

Dalsza część motywu: MOTYWUJCIE SIEBIE NAWZAJEM i ćwiczcie ! :)
Wierzę Ewci i to co mówi, jest prawdą ! Bo nie ma to jak śmiać się i czuć, że... że się żyje,
zdychając na podłodze :)

Pozdrawiam !

2 komentarze:

  1. Chętnie bym się wybrała na siłownie :) Chyba zacznę robić sobie domowe ćwiczenia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam ! Leżysz na podłodze (gdy robisz ćwiczenia w domu na przykład), zdychasz, bo skończyłaś a czujesz ogarniające Cię szczęście ! :)

      Usuń