tytuł

czwartek, 27 listopada 2014

#63 LIPIEC- zaległości c.d.

Lipiec, lipiec, lipiec 2014 ... Co się wtedy działo?

W głowie przewijają mi się tylko obrazy, wspomnienia! 

A'propos obrazów, na ostatnich zajęciach z doradztwa zawodowego (na których omal się nie udusiłam) wyszło mi, że mój rodzaj inteligencji to przestrzenno- wizualna tzn. widzę obrazami.

Taki ze mnie wzrokowiec !

Więc... od początku ! :)

2 lipca W KOŃCU ,,zdobyłam" w trudzie moje małe maleństwo mianowicie zrobiłam sobie indrustiala: 

Mimo iż miałam kilka komplikacji podczas zabiegu, jestem szczęśliwa jak nic ! Marzyłam o tym cacku od czasów gimnazjum. Rodzice myśleli chyba, że mi przejdzie- wiecie, bunt i te sprawy, więc cierpliwie czekałam do 18stego roku życia, by na spokojnie i bez większych kłótni ,,przez to przejść". 18 lat skończyłam w kwietniu, jednak nie udało mi się załatwić wcześniej wizyty. Uznałam, że okej, w sumie moją imprezę robię dopiero w maju, więc do tego czasu na pewno sobie zrobię !

No na bank ;)

Nie udało się, wciąż się przedłużało, czas się nie zgadzał ze mną, dlatego dopiero 2 lipca na moim uchu pojawiło się to małe cudeńko, moja mała zachcianka, malutkie pragnienie ;)


5 lipca na Sławskiej Nocy Reagge znów ,,zaliczyłam" Jamala ;)


Zobacz ilu ludzi przepadło
Zaginął po nich słuch na zawsze
Zamknięci za kratami życia
Czekają na szansę sami w klatce
Gubią całą treść
Słowa z otwartej rany sączą się
Tak bardzo trudno zauważyć gdzie
Kończy się życie a zaczyna się sen


13-23 lipca SŁONECZNA BUŁGARIA- GOLDEN SANDS PO RAZ DRUGI

Nie wiem od czego mam zacząć... czy od notatki jakiejś bo jakiejś czy zdjęć...

5:00 rano i w drogę ! Nigdy więcej nie będę pieprzyć się autokarem zagranicę. Nigdy więcej. Chyba, ze droga będzie trwała nie więcej niż 16h. Naprawdę. Bo serio Wam powiem, że 32 h w niewygodnym autokarze z przesiadką to nic fantastycznego. Ja przynajmniej czułam się fatalnie. Moja euforia gdy dojechaliśmy na miejsce była widoczna tylko w nikłym uśmiechu, ponieważ nie miałam sił na nic innego. Ale w końcu tam byłam, po raz kolejny, Złote Piaski... Nie mogłam doczekać się, by znów odwiedzić Malibu, poleżeć na ciepłym piasku...

Poznałam wielu fantastycznych, nowych ludzi. Po raz pierwszy byłam też na obozie z biura podróży. Wszystkim serdecznie polecam BUTa ! :) 

Kadra- bardzo pozytywnie odebrałam, z wyjątkami, ale co się dziwić- taka ich praca.

A wracając do ludzi... Jej ! Naprawdę cudowni ! Zadawać się z ludźmi, którzy Cię akceptują i lubią sposób w jaki opowiadasz... bezcenne :) Dawno się tak nie wybawiłam, nie wyluzowałam. Mogłam odreagować moją szarą rzeczywistość, którą zostawiłam w Polsce. Nie zapomniałam o tych ludziach, często przypominają mi się ich twarze, sposób w jaki mówili... Naprawdę było fantastycznie !

Jeżeli myślisz, że młodzież leci do Bułgarii by tylko pić- możliwie masz rację.

Na każdym kroku można było zobaczyć dzieciaki, które piły. Ale tak to jest, gdy zostają wypuszczone spod klosza w szeroki świat. Nie warto jednak wrzucać wszystkich do jednego wora.

Mimo, że byłam tam już 2gi raz, poleciałabym i trzeci! Naprawdę! :)















Strawberry tequila oraz zmęczone kobietki na postoju ;)







Happy Birthday Anisia !














Zdjęcie z ratownikiem też być musi !     



Ostatni spacer


Podsumowując, wszystko na plus, poza bardzo męczącą podróżą.
Po powrocie zostały tylko piękne wspomnienia. Wspomnienia tych fantastycznych ludzi !
Nowe doświadczenia, przygody, poznanie zwyczajów i tekstów innych
(np. w Łodzi mówi się tak i tak).
Tęskno mi trochę. Ale cóż. Teraz czekam na najdłuższe wakacje w moim życiu ! ;)

Zapomniałabym wspomnieć o
 małej domówce 30 lipca :)




Instagramowy lipiec:

 







Brak komentarzy:

Prześlij komentarz