tytuł

czwartek, 27 listopada 2014

#64 SIERPIEŃ- zaległości cd part 2



Sierpień przyniósł dziwne zdarzenia jakby nie patrzeć ;)

Zauważyłam, że prawie w ogóle nie mam zdjęć z sierpnia, dlatego musicie mi wybaczyć
 i wierzyć na słowo :)

Wraz z siostrą zajmowałyśmy się domem, podczas urlopu rodziców.


Siostrzanelove ! <3

Uwielbiam ją i bardzo się cieszę, że jesteśmy razem na dobre  na złe !
Najmłodsza mogła przez chwilę poczuć się jedynaczką, spędzając czas sam na sam tylko z rodzicami. My jakoś sobie radziłyśmy. Rozporządzałyśmy budżetem, ale i dobrze się bawiłyśmy! Trochę odpowiedzialności i zorganizowanych dni nam nie zaszkodziło a wpłynęło pozytywnie na nasze relacje :) Mam nadzieję, że rodzice są z nas dumni z tego powodu. Uważam, że bardzo dobrze nam to wyszło siostra ! :)



W sierpniu świętowałyśmy 18stkę mojej Adrianny ! ;)



Oj laska laska- dziękuję ci ! Mam nadzieję, że dorosłość cię nie przytłoczy i zawsze będziesz tak pokręcona, jaką cię znam ;) 

* * *
27 sierpnia

,,Być może nawet w piekle potępieńcy doświadczają chwil rozkoszy- choćby tylko po to, by mogli sobie przypomnieć, jak wiele stracili."
Dean Koontz ,,Recenzja"

Sierpień, sierpień... Owocował w poznanie nowe znajomości, wiele wydarzeń,
które bardzo na mnie wpłynęły.  Od czego zacząć?

Psuło się. Nie powiem, że nie. Wszystko rozchodziło się po kościach,
 ale pewnego dnia skumulowało się. Wyszło na jaw.
Zaufanie to cudowna rzecz. Czasami czujesz je, jakby było zawsze, czasami czekasz aż zaufasz lub ktoś obdarzy cię zaufaniem. To bardzo pozytywne odczucie. Fajnie jest komuś ufać. Powierzać każdy dzień, by mógł zamknąć go w dłoni. Lubię ufać ludziom. Patrzeć jak naprawiają swoje błędy i się starają na nowo. Nie jest to jednak jakieś pastwienie się. To szczerość. Jeżeli ktoś naprawia swój błąd i to widzę, nie pamiętam winy. Widzę tylko postęp. Problem pojawia się wtedy, gdy postępu nie widać. Tak jakbyś szedł drogą po raz pierwszy nie zauważając dziury, w którą wpadasz.
Podnosisz się i jakoś idziesz w swoim kierunku. Co z tego, skoro wracając, znów wpadasz w dziurę. Mimo, że pamiętasz, że tam  była, prawda?
Szczęście to pojęcie względne. Każdy interpretuje je inaczej, dla każdego może znaczyć coś innego.
W pełni subiektywnego. Jest to zrozumiałe. Czułam w sobie szczęście, rzadziej smutek i rozczarowanie, jednak kiedy zapukało w moje drzwi, pozostawiało tylko bałagan,
jak po przejściu huraganu.
Ile razy mogłam go sprzątać?
Ile razy miałam udawać, że wszystko jest w porządku?
W końcu po prostu przestałam.
Drogi się rozeszły.


Przeszłość

Wszystko w życiu się zmienia
Lecz zawsze zostają wspomnienia...
Świat w około wiruje
Ja je w myślach zatrzymuje...
Gdy już jest dobrze to powracają
I moje życie rozwalają...
Ja nadzieją nadal żyję
Że to wszystko się rozmyje...
Nie zostanie żadna plama
Po mych dawnych poczynaniach...
Naiwne strasznie jest to myślenie
Bo nigdy nic nie idzie w zapomnienie.

DarkLady

* * *
29 sierpnia


Dziękuję Ci, że jesteś, byłaś i będziesz.
Sprawiasz, że czuję się pewnie nawet gdy fizycznie jesteś nieobecna.
Wiem, że zawsze mogę wpaść na kawę.
Pogadać o głupotach.
Pośmiać się.
Poprosić o radę, czy pomoc.

Dziękuję !

* * *

Na swojej drodze spotykamy wielu ludzi. Końcówkę wakacji spędziłam bardzo intensywnie! Jakkolwiek dziwnie to brzmi :)

Poznałam nowych ludzi, wybawiłam się, poczułam, że mogę wszystko.

Miałam zupełnie inny ,,schemat działania"- jednak aktualnie, uległ on znów zmianie.

Czułam, że nie jestem sobą.

Gdybym miała posumować wakacje, były udane. Pełne śmiechu, zabawy, rozrywek, czasami pewnych komplikacji (większych bądź mniejszych), ale nawet one sprawiały, że się nie nudziłam.

Czuję, że ten post jest niepełny, czegoś tu  brakuje, ale nie wiem jeszcze czego.

Na pewno się cieszę, że przypomniałam sobie wakacje, mimo, że już nadciągają święta.

Ubierajcie rękawiczki ! ;)

Sierpniowy instagram: 











Brak komentarzy:

Prześlij komentarz